2017/04/20

Dziewczynka z ulicy

Rozdział XXXV

Rozłożyłam na półkach dwa kartony ketchupu w słoikach, sosy bolońskie i słodko-kwaśne, a także puszki kukurydzy. Musiałam jeszcze poprawić ceny niektórych produktów, pozamiatać i przemyć ladę, by wreszcie mieć fajrant. Bardzo lubiłam pracować, bo skutecznie odwracało to moje myśli od rzeczywistości, ale umówiłam się dzisiaj na kawę z Melody. Starałam się więc wykonać wszystkie zadania w miarę sprawnie. Poszłam po mopa i wiaderko na zaplecze. Wracając, zauważyłam Mel stojącą przy kasie i rozmawiającą z Lukiem. Przystanęłam zdziwiona. Od kiedy ta dwójka przestała rzucać w siebie wyzwiskami?
Podeszłam bliżej, starając się, by mnie nie zauważyli. 

2017/04/13

Dziewczynka z ulicy

Rozdział XXXIV

Przewróciłam się na drugi bok, co nie było zbyt dobrym pomysłem, ponieważ poczułam pulsacyjne kłucie w skroniach. Jęknęłam cicho, przykładając ręce do głowy. Uchyliłam powieki, ale zaraz znów je zamknęłam. Dlaczego było tak jasno?
Przypomniałam sobie wydarzenia wczorajszego wieczoru.
Boże!
Czy ja naprawdę pomyślałam wtedy o Ashtonie? Już nigdy nie będę potrafiła normalnie spojrzeć na Artura, który z pewnością czuł co najmniej złość. Czy zadaniem na resztę życia będzie unikanie wychowania fizycznego? Po wczorajszym wygłupie postanowiłam zapomnieć też o kimś takim jak Irwin, co może wydać się nieco trudne z racji tego, że mieszkaliśmy pod jednym dachem. Swoją drogą, serio z nim spałam? Może to sen lub majak pijanego? 

2017/04/08

Dziewczynka z ulicy

Rozdział XXXIII

Po dziesięciominutowej kłótni, wymienieniu wszystkich za i przeciw, wreszcie się poddałam. Wiedziałam, że innym sposobem w życiu nie dadzą mi spokoju. Zgodziłam się na jedno piwko, z zastrzeżeniem, że jeżeli będą próbowali wlać we mnie więcej, obrażę się. Skończyło się tak, że siedzieliśmy w zatłoczonym pubie, śmiejąc się i przedrzeźniając. Chłopaki mieli rację: potrzebowałam tego. Mogłam choć na chwilę przestać myśleć o tragicznej randce, a raczej jej zakończeniu. Dlaczego zawsze musiałam wszystko popsuć? Na dodatek czułam przerażenie względem samej siebie. Nie do końca rozumiałam, czemu ujrzałam akurat twarz Ashtona. Czemu to nie mógł być na przykład Isaac? Albo Mike? Albo nawet Luke czy Calum? 

2017/03/30

Dziewczynka z ulicy

Rozdział XXXII

Melody spojrzała na mnie z politowaniem, po czym wróciła do klikania w telefonie. Odkąd przyszła, zawzięcie esemesowała. Z początku myślałam o Isaacu, ale na pewno by się nie zarumieniła po pytaniu: „z kim pisze”.
- Chcesz wyglądać na pierwszej randce jak chłopczyca?
Sceptycznie spojrzałam na własne odbicie w lustrze. Czy dżinsy i koszula były złym połączeniem? Za niedługo Artur Witkowsky miał podjechać pod dom, a ja byłam w totalnym proszku. Coraz bardziej się stresowałam. Gdybym tylko posiadała jego numer, zadzwoniłabym i odwołała spotkanie! Po co wdawać się w głupie romanse bez przyszłości?
- Mel, ja naprawdę nie wiem, co robić! – jęknęłam, załamując ręce. Usiadłam na krześle przy biurku. – Nigdzie nie idę! Muszę nauczyć się na jutro... na klasówkę z matmy.
- Jutro sobota.

2017/03/23

Dziewczynka z ulicy

Rozdział XXXI

Próbowałam zasnąć, ale po telefonie Penny nie mogłam. Zadzwoniła ze dwie godziny temu i powiedziała, że w piątek spotyka się z właścicielem sklepu na wstępną ugodę. Przyznała też, że może być nieco trudniej, bo oskarżenie złożyły jeszcze dwie osoby z bazaru, które też parę razy okradłam. Oczywiście, jak to Penny, dodała na końcu, że mam się niepotrzebnie nie martwić, że wszystko załatwi i że porozmawiamy o tym jutro.
Tylko jak ja, do cholery, miałam się nie przejmować, skoro mogłam trafić za kratki?!
Nagle coś grzmotnęło, przez co usiadłam na łóżku. 
Szablon
©Sleepwalker
WS