2019/04/23

Zamaskowana (18)

Hejo!
A teraz przyznać się, kto spodziewał się tak szybko nowego rozdziału? Owszem, napisałam obok, że pojawi się on pod koniec kwietnia, ale szczerze - wierzyliście mi? :) 
Niedodawanie często postów ma jednak swoje plusy, jak się okazuje. Zawsze wtedy wiem, o czym napisać we wstępie. Im częściej coś publikuję, tym trudniej znaleźć ciekawy temat, bo przecież ile może się dziać w życiu? Aż tak szalona nie jestem... Chociaż zbieram pomysły na miłe spędzenie majówki. Myślałam nad wyjazdem do fajnego, polskiego miasta. Polecacie jakieś warte zobaczenia? :)
Jak po świętach? Też objedzeni na maksa? :)
Buziaki!

18. Co? To ty?!


2019/04/10

Zamaskowana (17)

Dobry wieczór!
Melodie długo świeciły pustkami, a cisza stała się wręcz przygnębiająca. Niewiele mam na swoje usprawiedliwienie, po prostu chyba musiałam odpocząć od pisania, od blogowego życia, a odetchnąć tym prawdziwym. Może dzięki temu wrócę z większą werwą i weną? :)
W ostatniej notce wspomniałam coś o Pożerając czas - no, cóż, pomysł umarł w butach. Udało mi się naskrobać pół pierwszego rozdziału (jakieś 10 stron?), a potem zapał zniknął. Albo raczej zmienił kierunek, bo od jakiegoś miesiąca (o tyle, o ile) coś tam sklecam na Zamaskowaną. Dzisiaj dostaniecie więc kolejną część. Obym Was nie zawiodła!
Hm, przez te prawie pięć miesięcy nieobecności, wiele się pozmieniało w moim życiu. Okazuje się, że prawdziwi przyjaciele to ci wyimaginowani albo ci, których wcześniej nawet nie brałaś pod uwagę. No, ale tak bywa w życiu - coś się rozpada, by coś mogło się zacząć. Na szczęście los postanowił zamiast fałszywych osób postawić przede mną taką jedną, prawdziwą i wyjątkową. A ja chyba wreszcie pojęłam, co to znaczy kogoś naprawdę kochać. :) Wcześniejsze miłostki za czasów dzieciaka, jak się okazuje, były złudne i w tym miejscu, w którym aktualnie się znajduję, mogę stwierdzić, że całkiem śmieszne. ;)
Dlatego więc, kierując się raczej sentymentem, chciałam ten rozdział zadedykować wszystkim, którzy poznali moc prawdziwych uczuć. ;*
Buziaki!
I do następnego? :P


17. Chyba cię polubiłem

2018/11/25

Skutki nudy (4)

Dzień dobry!
Niestety, albo stety, dzisiaj zaproszę Was na czwartą część Skutków nudy, a nie - jak zwykle - kolejny rozdział Zamaskowanej. Harry Potter (a raczej cosiek z uniwersum Pottera) ostatnio znów zawitał w kinach, to i mnie naszła ochota na pisanie. Ku zdziwieniu i radości, rozgrzebałam dawno zapomniane opowiadanko: Odwracając czas, ktoś pamięta? :P Albo raczej zaczęłam powoli bazgrolić drugą część, starając poukładać sobie w głowie to i owo. Na razie idzie mi dość mozolnie, żeby nie powiedzieć tragicznie, ale przynajmniej idzie! Czeka mnie jeszcze duuuużo pracy, choć mam nadzieję, że wytrwam i zakończę przygodę z tym opowiadaniem już na zawsze. :)   
Nie wiem, kiedy opublikuję coś nowego, ponieważ zamierzam skupić się teraz wyłącznie na Pożerając czas, które oddam Wam dopiero po napisaniu ostatniego słowa. Czemu? Nie wiem. Może będę miała wtedy większą motywację, nie mogąc się doczekać, aż poznacie choć trochę dalszej historii? W sumie to nie powinnam niczego obiecywać, zobaczymy, co wyjdzie w praniu, bo jak wiecie czasami lubię powiedzieć za dużo. :P
W każdym razie piszcie lepiej, co u was! Niedługo święta, czekacie na nie jakoś szczególnie? :)
Buziaki i do przeczytania!


DZIEŃ 2