Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziewczynka z ulicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziewczynka z ulicy. Pokaż wszystkie posty

3 lutego 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (9)


Czołem!
Przedstawiam Wam ostatni rozdział sequelu Dziewczynki z ulicy z nadzieją, że przypadnie Wam do gustu. Jednocześnie chciałabym zadedykować go każdemu, kto choćby przeczytał jeden rozdział tego opowiadania. Dziękuję, że byliście i wspieraliście, co poskutkowało tak szybkim napisaniem szczególnego słowa: "koniec". :*  

Dziewięć

28 stycznia 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (8)

Czołem!
Wstęp będzie krótki, podobnie zresztą jak sam rozdział. Mam malutko czasu, bo najpierw trzeba posprzątać, a potem śpieszę się na pociąg. Wreszcie wracam do domku! :) Następny już za dwa dni, a co!


Osiem

22 stycznia 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (7)

Cześć Wam po długiej przerwie :).
Postaram się to zmienić. Posty od teraz będą pojawiały się co dwa dni, bo mam czas, dużo napisanych rozdziałów i ochotę zrobić taki mini maraton. Co Wy na to? Ktoś się pisze? Wiem, że teraz większość osób ma sesję, musi się uczyć, ale taka (oby miła) odskocznia przyda się każdemu. :P
Na Melodiach pojawiły się reklamy, za co w zasadzie przepraszam, bo rozumiem, jak bardzo są uciążliwe. Proszę się nimi nie przejmować, może czasem klikniecie? :P, albo udawać, że nie istnieją.
Najwyższy czas ruszyć z Zamaskowaną, więc kolejnym postem będzie prolog. Ciekawa jestem Waszych opinii i czy w ogóle owo opowiadanie się przyjmie. :)
Buziaki!
 

Siedem

19 stycznia 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (6)

Dzień dobry!
Jak mija Wam pierwszy miesiąc roku 2018? Nadal trwacie w postanowieniach czy już dawno sobie odpuściliście? Bo mi na razie idzie dość marnie, ale zwalę to na duży zapieprz, za przeproszeniem, i napięte grafiki. :) Chęci na pisanie powróciły i coś czuję, że dzisiaj dostąpię zaszczytu ponownego poczucia weny twórczej.
Planuję trochę zmienić Melodie, tzn. bardziej uprofesjonalnić (istnieje w ogóle takie słowo?) stronę, choć nie posiadam jeszcze końcowej idei. Jeżeli macie jakiekolwiek pomysły, by Melodyjki zyskały nowych czytelników, śmiało piszcie! Będę wdzięczna za każdy pomysł, jaki padnie. :)
Tymczasem zapraszam na szóstą już część sequelu Dziewczynki z ulicy, w której możecie się spodziewać punktu kulminacyjnego - a przynajmniej wyjaśnienia dziwnego zachowania Delilah. Następny rozdział dodam zdecydowanie szybciej, bo najwyższy czas kończyć to opowiadanko. :)
Buziaki i do usłyszenia!
 
Sześć

11 stycznia 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (5)

Kurczę, mam dzisiaj problem z rozpoczęciem copostowej pogadanki. Naprawdę duży problem. Od pięciu minut wpatruję się w ekran jak kretyn. Może w takim razie opowiedzcie, co u Was? Jak życie? Co jedliście na obiad? :)
Niedługo dla jednych najszczęśliwszy czas, czyli ferie, a dla drugich najgorszy - sesja. Jak samopoczucie? Nauczeni?
Przypominam po raz enty o możliwości dostania świeżutkiej, pachnącej książeczki.


Pięć

8 stycznia 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (4)


Cześć!
Jak samopoczucie w to cudowne, poniedziałkowe popołudnie? Nie, nie powiedziałam tego ironicznie. :) Mój dzień zapowiada się ciekawie, ale zobaczymy, jak się dalej potoczy. W końcu fatum poniedziałkowie jest Wam znane, prawda?
Rozdział krótki, co odkryłam dopiero teraz, przy publikacji. Następny dodam za trzy dni jako rekompensatę.
Po Dziewczynce zacznę publikować nową historię, do której udało mi się nabazgrać już szesnaście rozdziałów. Ale spokojnie, w międzyczasie będę dodawać też inne opowiadania, np. Skutki nudy lub Fortunę (tak, Moniko, udało mi co nieco sklecić. :D). W każdym razie opis Zamaskowanej jest już dostępny w Spisie treści.
Na zakończenie chciałabym jeszcze przypomnieć o możliwości dostania ot tak książki. Zapraszam tu: >KLIK<

Cztery

5 stycznia 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (3)

Dzisiaj szybciutko i bez żadnego ględzenia, bo siedzę w pracy. Dodaję ten post trochę na przypale, licząc, że szefowa nie zauważy. Uwielbiam życie na krawędzi. :P W każdym razie ostrzegam, że w rozdziale pojawiają się sceny +18, dlatego czytacie na własne życzenie.
A teraz do następnego, buziaki! (no może nie takie, jak pod spodem, ale równie szczere :D)


Trzy

2 stycznia 2018

Dziewczynka z ulicy - sequel (2)

Hej, cześć, witajcie! :)
Jak samopoczucie po Sylwestrze? Nowy Rok dobrze się zaczął czy już macie dość i czekacie na kolejny rok? Ja dopiero wróciłam do świata żywych, najwyższy więc czas wrócić też do szarej rzeczywistości. 
Przychodzę z drugim rozdziałem sequelu Dziewczynki. Z góry uprzedzam, że Delilah powoli staje się furiatką, ale nie przejmujcie się tym, to efekt zamierzony. 
Jeszcze chciałabym przypomnieć o dwusetnym poście, w którym możecie ot tak dostać książkę. Tutaj klik, jeśli ktoś jest zainteresowany. :)



Dwa


16 grudnia 2017

Dziewczynka z ulicy - sequel (1)

Dopiero połowa grudnia, a już mam dość świąt - choć nawet nie zdążyły się zacząć. Non stop jakieś pioseneczki, reklamy, ozdoby, ugh. Na samą myśl aż się odechciewa... A co z Wami? Też przeżywacie świąteczną chandrę czy wręcz przeciwnie, nie możecie się doczekać Mikołaja?
Przychodzę z sequelem Dziewczynki z ulicy, który obiecuję skończyć w okamgnieniu. Jest wyłącznie dziewięć części, a będę je dodawać do 2/3 dni. Sama nie wiem dlaczego tak szybko, ale okej. :)
Chciałabym jeszcze we wstępie ostrzec, że sequel opiera się na: cholernej dramie i uroczej słodyczy, a to wszystko poprzeplatane jest jeszcze większą ilością dramy i słodyczy. :)
No, teraz mogę zaprosić do czytania. :D

Raz


30 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (E)

Epilog

Zobaczyłam.
Dokładnie tydzień później, kiedy Tom wraz z Penny pojechali do dziadków po Maxa. Podobno mały miał jechać na jakieś półkolonie, czy coś w tym rodzaju. Oczywiście, nim Tom w ogóle zgodził się zostawić nas samych z Ashtonem w domu, wprowadził jakieś miliony reguł, z których jasno wynikało, co mogliśmy robić, a czego w żadnym wypadku. Wreszcie Penny nie wytrzymała, wzięła męża na stronę i powiedziała mu coś do słuchu. Gdy do nas wrócił, poprosił tylko, byśmy zachowywali się roztropnie. Z grzeczności próbowałam powstrzymać śmiech, ale Ashton wcale się nie krępował. Roześmiał się głośno, za co później dostał ode mnie w łeb.
– Delilah! Chodź szybko! Potrzebuję pomocy!

27 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (47)

Rozdział XLVII

Po wielu namowach i błaganiach Calum, Mike i Ashton wreszcie zgodzili się pójść do lasu po gałęzie. Zrobiło się już naprawdę zimno, a siedzenie pod kocami wcale nie pomagało, dlatego pomyśleliśmy o rozpaleniu ogniska.
Skończyłam jeść kanapkę, którą zapiłam łyczkiem piwa bezalkoholowego. Na szczęście Melody, przychodząc tutaj, wzięła ze sobą jedzenie. Inaczej chyba wszyscy szczęźlibyśmy z głodu. Issy za to nie zapomniał o alkoholu. Dziękowałam mu w duchu, że miał też trunki bezprocentowe, w końcu Ashton i Mike prowadzili samochody. Poza tym po ostatnim wybryku postanowiłam nie przesadzać z piwami. Wolałam zachować trzeźwy umysł, szczególnie otoczona zgrają takich durni, zażartowałam w myślach.

24 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (46)

Rozdział XLVI

Przechodząc wzdłuż korytarza, usłyszałam głośne krzyki Ashtona. Przystanęłam. Najciszej jak potrafiłam, podeszłam do zamkniętych drzwi od pokoju chłopaka i bezceremonialnie zaczęłam podsłuchiwać. Wiedziałam, że to niegrzeczne, ale... W zasadzie na szybko nie potrafiłam znaleźć żadnego dobrego wytłumaczenia, dlaczego właśnie tak postąpiłam.
– ...rwa, stary, to nie wypali. Mówię ci, ona jest wkurwiona. – Zamilkł, więc pewnie mówił teraz ktoś, z kim gadał przez telefon. – Taaa, jasne. Próbowałem, ale ciągle ucieka. Ale co ja poradzę? Mam ją związać? Tak, zajebisty pomysł, Holt.
Chwileczkę... Czy Ashton rozmawiał o mnie z Issym? Przystawiłam ucho do drzwi, by lepiej słyszeć.
– W takim razie to ty musisz ją przekonać. Delilah nie jest głupia, Holt, nie nabierze się. Tego już nie musisz wiedzieć. Po prostu mi pomóż. Chcesz, żeby była szczęśliwa, czy nie? Bo nie wie, co robi. Kurwa, Holt, ogarnij się. Też cię nie lubię. Taaa. Tak, o siódmej. Nara.

20 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (45)

Rozdział XLV

Następnego dnia z samego rana poszłam do pracy. Nie zdążyłam nawet zjeść śniadania, ponieważ zaspałam. Położyłam się spać dość późno, bo do drugiej w nocy oglądaliśmy z Ashtonem filmy. Na ostatnim prawie zasnęłam, ale przebudziłam się wtargnięciem Toma. Wyglądał na oburzonego, widząc nas leżących razem na łóżku, jakbyśmy niewiadomo co robili. Ja zostałam wygnana do siebie, a Ash za karę musiał dzisiaj skosić trawę przed domem. Swoją drogą, odkąd zaczęliśmy się umawiać z Ashtonem, Tom wydawał się bardziej srogi i ciągle nas pilnował. Nadopiekuńczość pana Irwina trochę mnie bawiła, za to Ash jedynie się irytował i klął pod nosem. 

16 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (44)

Rozdział XLIV

Kolejne miesiące minęły szybko i przyjemnie. Nim się spostrzegłam, szkoła dobiegła końca i zaczęły się wakacje, a ja jeszcze nigdy nie czułam się równie szczęśliwa. Kto by się spodziewał, że Ashton Irwin okaże się tak wspaniałym, czułym i wrażliwym chłopakiem? Przy znajomych nadal starał się stwarzać pozory, udając kretyna, ale ja oraz jego najbliżsi przyjaciele doskonale znaliśmy prawdę.
Uczniowie dopiero po trzech tygodniach się od nas odczepili. Podobno fakt, że tworzyliśmy wraz z Ashtonem parę, był najgorętszą plotką semestru. Z początku trochę się przejmowałam opiniami ludzi, ich ciągłymi wyzwiskami i byciem tematem plotek, ale wreszcie przywykłam. Zresztą, Ash skutecznie uciszył tych najżywiej zainteresowanych. Do tej pory nie chciał mi zdradzić jak.
Wycierałam kurze w pokoju, kiedy drzwi się otworzyły i do środka wszedł Ashton. Uniósł wymownie brwi, przyglądając mi się z nikłym uśmieszkiem.
– Ale masz minę. Przecież rodzice powiedzieli, że możesz u nas mieszkać, ile ci się żywnie podoba, Delilah.

12 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (43)

Rozdział XLIII

Weekend nadszedł nadzwyczaj szybko, za co dziękowałam niebiosom. Minione dni zaliczały się do jednych z najwspanialszych w życiu, ale wreszcie mogłam zrobić sobie przerwę od szkoły. Po wybryku Ashtona wszyscy uczniowie się na nas uwzięli. Podobno byliśmy największą plotką od miesiąca. Dziewczyny patrzyły na mnie groźnie lub ze współczuciem, a faceci podobno zakładali się, kiedy zostanę zdradzona i kto będzie kolejnym celem Irwina. Słysząc ostatnie, lekko spanikowałam, na co Ash wywrócił jedynie oczami.
Isaac kompletnie nie popierał mojego wyboru, w ogóle się z tym nie kryjąc. Co rusz rzucał głupie komentarze, przez co pomiędzy nim a Ashtonem powstała swego rodzaju milcząca nienawiść.

8 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (42)

 Rozdział XLII

Nacisnęłam czwórkę, a kiedy drzwi windy się zamknęły, odetchnęłam głęboko.
Od kłótni z Ashtonem chodziłam niczym struta, niewiele mówiąc i jedząc. Minęło już półtora tygodnia, a sytuacja nadal przedstawiała się koszmarnie. Dodatkowo Max wyjechał do dziadków i zostawał tam aż do niedzieli, więc nikt nie potrafił mnie choć trochę rozweselić. Z Melody i Isaaciem nie rozmawiałam zbyt wiele, bo po wyjaśnieniu całej sytuacji z Irwinem, ciągle starali się mnie pocieszać, co w końcu zrobiło się nieco uciążliwe. Okej, byłam wdzięczna, że się przejmowali, ale na ten moment wolałam zapomnieć albo skupić się na czymś innym.
Wyszłam z windy, stając naprzeciwko wysokiej szatynki. Jessica, asystentka Penelope, siedziała przy biurku, zawzięcie klikając w klawiaturę od komputera. Była to starsza kobieta, zapewne przed pięćdziesiątką, nieco pulchna, ale zawsze pomocna i radosna.
– Dzień dobry – przywitałam się grzecznie. – Penny u siebie?
– Jasne. Wchodź, Delilah. Kawy, herbaty?
– Nie, dziękuję. 

1 czerwca 2017

Dziewczynka z ulicy (41)

Rozdział XLI

Znów włączyła się automatyczna sekretarka, więc kliknęłam czerwoną słuchawkę. Najwyraźniej Ashton miał ciekawsze zajęcie niż odbieranie telefonów. Dzwoniłam już dwa razy, ale skoro postanowił mnie olać, nie było wyjścia. Weszłam do sklepu, wzięłam koszyk i powoli przechadzałam się kolejnymi alejkami. Jeszcze rano sam proponował podwiezienie i swoją obecność, a teraz? Melody się nie pomyliła, na facetów nie warto liczyć.
Ruszyłam w stronę działu z puszkami.
Kiedy wczoraj Penny wróciła po pracy, pokrótce streściła zeznania Jasmine. Nie mogła zdradzać wiele, ale po jej minie wnioskowałam, że wspomnienia mojej koleżanki nie brzmiały ciekawie i miło. Raczej tragicznie. Podczas opowiadania w oczach Penelope błyszczały łzy, a ręce nieznacznie się trzęsły.

25 maja 2017

Dziewczynka z ulicy (40)

Rozdział XL

Leżałam na brzuchu, próbując zasnąć. W głębi duszy przeklinałam Ashtona i jego dzisiejszy wybryk, przez który czułam się kompletnie rozstrojona. Gdy tylko zamykałam oczy, widziałam twarz chłopaka. Warknęłam cicho. No już, śpij, śpij. Śpij, do cholery! Przekręciłam się na bok, a potem usiadłam, sięgnęłam po szklankę stojącą na szafce przy łóżku i napiłam się wody. Żałowałam, że nie wzięłam żadnych nasennych tabletek. Schowałam twarz w dłoniach i odetchnęłam głęboko. Jeżeli tak będzie wyglądała reszta mojego życia w domu Irwinów, umrę z niewyspania i zbyt dużego natłoku myśli.
Nagle usłyszałam ruch na korytarzu, a później skrzypnięcie otwieranych drzwi. Uniosłam się na łokciach i widząc uśmiechniętego od ucha do ucha Ashtona, zmarszczyłam czoło.
To majak senny?

19 maja 2017

Dziewczynka z ulicy (39)

Rozdział XXXIX

Issy wraz z Melody postanowili pójść na wagary, przez co po szkole chodziłam niczym struta. Prawie z nikim nie rozmawiałam, na przerwach siedziałam pod klasą i czytałam książkę. Kiedy więc weszłam do stołówki i zauważyłam znajome twarze, niemal odetchnęłam z ulgą. Przy stoliku na środku siedział Ashton z Mickeym i Calumem oraz dwoma cheerleaderkami, Anastasią i Denis. Czułam się niepewnie, podchodząc, ale uśmiechnęłam się i usiadłam pomiędzy Michelem a Calumem.
– Cześć, Deli. Jak tam? – zagadnął Mike, zarzucając rękę na moje ramię.
– Nudno. Nic się dzisiaj nie dzieje.
– Co ty tu robisz? – zdenerwowała się Anastasia. Wpatrywała się we mnie groźnie. – Chyba pomyliłaś stoliki, głupia. Won, już cię tu nie ma!

14 maja 2017

Dziewczynka z ulicy (38)

Rozdział XXXVIII

Rano, wstając z łóżka, od razu przeczuwałam, że dzisiejszy dzień wpisze się w kartki kalendarza jako jeden z ważniejszych. Pewnie dlatego po szkole chodziłam niczym struta, a wróciwszy do domu, musiałam się choć na chwilę położyć i zdrzemnąć. Obudziłam się raptem pięć minut temu i już wiedziałam, co mnie czekało.
Musiałam wreszcie odszukać Jasmine.
Bałam się jak cholera, ale nie było innego wyjścia. Zebrałam się w garść. Wyjęłam z szafy mój stary plecak, po czym spakowałam do niego dwie pary jeansów, koszulki, bluzę oraz jakieś ciepłe skarpety. Następnie z łazienki wzięłam mydło, szampon i dwa ręczniki. Kiedy zapinałam plecak, do pokoju wparował zły jak osa Ashton. Zmrużył ślepia, skanując mnie spojrzeniem.
– Jesteś cholerną niewdzięcznicą, dziewczynko z ulicy! – warknął.